Pomoc ze stresem

Dzieci i dorośli inaczej odreagowują stres, a także stresują czymś innym, co dla nas może być błahe. Stresują się na przykład, kiedy mają n=iść do przedszkola, wtedy następują bóle brzucha albo głowy albo wymioty.

Jak pomóc swojemu dziecku?

Po pierwsze w wieku przedszkolnym nie można straszyć, że nauczycielka/nauczyciel będzie się śmiał, bo dziecko będzie się stresować. W tym czasie rodzic powinien starać się być bardziej opanowany. Jak dziecko widzi, że rodzic się stresuje staje się płaczliwe albo agresywne, przez co może bić innych albo rodziców. Warto pokazać dziecku, żeby nie bało się własnych emocji. Należy porozmawiać o ich jak i swoich emocjach, przez co dziecko nie widzi, że rodzic to chodząca perfekcja. Można także włączyć dziecku muzykę relaksacyjną, przez co może się uspokoić albo też włączyć muzykę, którą słuchaliśmy w ciąży, ponieważ to także uspokaja dziecko, ze względu na to, że muzyka, którą słuchaliśmy w ciąży uspokaja dziecko swoją melodią, dlatego czasami dziecko może zasypiać podczas muzyki rokowej.

Rozmowa z dzieckiem na temat problemów również pomaga, ponieważ dzięki rozmowie wie, że nie jest sam w pokonaniu swoich problemów. Wiele rodziców zbyt szczerze podchodzi do tematu śmierci, przez co dziecko jeszcze bardziej boi się zasnąć, przez co jest marudne oraz ma huśtawę nastroju i niezbyt efektownie się uczy, przez co następuje błędne koło i rodzice się bardziej złoszczą, a dziecko nie chce iść do szkoły.

Nie należy porównywać swojego dziecka do innych dzieci, że ktoś inny uczy się lepiej od nich, ponieważ dziecko się starało, a to że ktoś dostał lepszą ocenę od niego to nie pomaga. Dziecko uświadamia sobie, że i tak nie ważne jak bardzo się stara to nie zostanie docenione, więc przestaje się uczyć. Dziecko również może się gorzej uczyć, ponieważ jest klasowym „kujonem” i ktoś go dręczy.

Dziecko z nerwów co jakiś czas może się moczyć, co jest męczące dla rodziców i  czasami, żeby „oduczyć” stawiają dziecko w trudnej sytuacji, kiedy mówią przed rodziną, że „takie duże dziecko, a nadal się moczy”. Dla nas rzeczy, które są błahe dla nas nie są ważne i zwykle bagatelizują sprawę, bo to nie jest dla nich najważniejsze, przez to dziecko czuje się odrzucone. Dziecko musi się nauczyć wszystkich uczuć, tak jak nauczyć chodzenia.

Najważniejsza rzecz to słuchać i pytać, a zwłaszcza o uczucia. Rodzic powinien trzymać samokontrolę, przez co nie będzie niepotrzebnych kłótni. Dziecko potrzebuje czułości oraz zrozumienia. Nie należy również krytykować coś co lubi robić, ponieważ może to być jako dodatkowa praca czy hobby, a często się to przydaje.

Napisz komentarz